Poprosiłem uczniów, żeby z lego zbudowali miasto przyszłości. W ten sposób chciałem ich ukierunkować, by pomyśleli o tym kim będą, jak będzie wyglądała ich przyszłość, kiedy opuszczą już szkołę i gdy kiedyś założą rodzinę. Czterogodzinna cisza i wyznaczone zadanie miały im pomóc zrozumieć siebie i wyrazić myśli, ponieważ po zakończeniu budowania spisali swoje rozważania. Początkowo były to rzeczy błahe: „po co my to robimy?”, „nie chce mi się”. Jednak z czasem ich wnioski stały się głębokie, wręcz filozoficzne. Zaczęli rozmyślać o sprawach dla nich ważnych, egzystencjalnych – o rodzinie, bliskich osobach, swojej przyszłości. Stwierdzili na przykład, że może warto zadzwonić do wujka, z którym dawno się nie rozmawiało, odwiedzić rodziców, na spokojnie zastanowić się dokąd tak naprawdę zmierzają, wyciszyć się i pomyśleć nad sobą. Zrozumieli, że – podczas ich krótkiej „nieobecności” świat się nie zawalił, nic ich ważnego nie ominęło. Samo miasto i jego budowle, które mieli tworzyć uczniowie nie porażały ani wielkością ani jakością, uczniowie zrozumieli, że nie o to chodzi. Po zakończeniu doświadczenia jedna z uczennic miała łzy w oczach i nie chciała nic mówić, a zwykle jest gadułą…
Pomysł na tę lekcję zrodził się na kanwie moich wcześniejszych doświadczeń. Dwa lata wcześniej poprosiłem inną grupę uczniów, by – również w ciszy – rozdzielili biały ryż od czarnego. Najpierw oczywiście sam podjąłem sie tego wyzwania i przez osiem godzin przebierałem ryż. Po około dwóch godzinach poczułem o co tak naprawdę chodzi w tym zadaniu. Takie zajęcia pozwalają uczniom się wyciszyć, zmuszają ich do myślenia. I jak pokazują wyniki tej niecodziennej lekcji – uczniowie niezwykle mądrze podchodzą do życia. Niestety współczesnyświat, który w dużej mierze oparty jest na życiu w świecie wirtualnym, nie zawsze jest tak dobry dla uczniów, jak mógłby się im wydawać. Warto czasami przestawić znane tory i pokazać nowe ścieżki, po których mogą biec myśli młodzieży.

Lego eksperyment w Gazecie Krakowskiej
Lego eksperyment w Gazecie Wyborczej
Lego eksperyment Onet.pl
Dziennik Polski też pisze o Lego

Marcin Makówka